Witamy
na naszych
stronach

Dane teleadresowe naszego oddziału:

Wielkopolski Oddział Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich
60-765 Poznań,
ul. Berwińskiego 5
NIP 782-21-68-574
Regon 639 774 729
nr konta: BZ WBK S.A. O/I Poznań,
Pl. Wolności 16
75 1090 1463 0000 0000 4616 0399

 

ZAWÓD: R E P O R T E R
Wojciech Jagielski w Teatrze Ósmego Dnia*

Reporter "Gazety Wyborczej" i BBC, specjalista od problemów Afryki, Azji Środkowej, Kaukazu i Zakaukazia, autor fascynującej książki o Afganistanie "Modlitwa o deszcz" - Wojcich Jagielski, był 25 maja gościem Teatru Ósmego Dnia i Wielkopolskiego Oddziału Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Sala Ósemek pękała w szwach, na spotkanie przyszli przede wszystkim młodzi ludzie, przyjechali z całej Wielkopolski. Sam Jagielski skromny, z ogromną wiedzą, łatwo nawiązał kontakt z publicznością. Okazało się, że jest nie tylko zorientowany w sprawach afrykańskich czy afgańskich, ale potrafi też z głowy, jako kibic piłki nożnej, wymienić wszystkich zawodników Warszawskiej Legii. Ponadto bez trudu rozszyfrował nazwę "Partia Buraczana" (Samoobrona). Pytany o to, czy jest korespondentem wojennym powoływał się na przykład swojego mistrza i przyjaciela Ryszarda Kapuścińskiego, nie zgodził się na porównanie swojej pracy i warsztatu do dziennikarstwa telewizyjnego i korespondencji wojennych Waldemara Milewicza.

A oto co mówił podczas spotkania:

O zawodzie reportera
"Ten zawód wybrałem przypadkowo. Żona twierdzi, że jestem zdefektowany, mam jakąś skazę psychczną ponieważ potrafię pogodzić ludzkie tragedie, koszmar wojny jaki opisuję z normalnym, prywatnym życiem. Traktuję to jako zawód".

O Waldemarze Milewiczu
"To co się stało z Waldkiem nie zmieniło mojej percepcji zawodu reportera. To nie pierwsza śmierć i nie ostatnia. Wcześniej zginęło wielu innych moich przyjaciół dziennikarzy".


O książce "Modlitwa o deszcz"
"Nad tą książką pracowałem 10 lat, przez 10 lat jeździłem regularnie do Afganistanu. Fascynowała mnie postać Masuda. Był to ktoś taki jak Che Guevara, niezłomny bojownik w przegranej sprawie, który nigdy nie opuścił swoich ludzi, swojego kraju. Jak w Polsce miałem już wszystkiego dość, pakowałem plecak i jechałem do Afganistanu".

O "Gazecie Wyborczej"
"Miałem wielkiego farta, że z Polskiej Agencji Prasowej trafiłem do gazety, która cierpliwie przez tyle lat pozwala mi jeździć po świecie, często w zapomnianie zupełnie zakątki.A ja się odpłacam najlepiej jak potrafię, zawsze przywożę ciekawą historię. Tyle ich jest, trzeba tylko na nie trafić i odkryć".

O RPA
"Spędziłem w Republice Południowej Afryki wiele czasu. Z RPA jest trochę tak jak ze zjednoczeniem Niemiec; tam biali i czarni tu RFN i NRD, tam biedni i bogaci tu podobnie. Najważniejszy dla ludzi, którzy wyrwali się z apertheidu jest dar wolności. Coś, czego nie doceniamy w Polsce"

O konflikcie cywilizacji
"Nie wierzę w żaden konflikt cywilizacjji. Zbyt wielu ludzi poznałem, zwykłych ludzi i wiem, że Ameryka to dla nich diabeł, ale już przeciętny Amerykanin, biały nie. Rządzą nami stereotypy, stosuje się zasadę zbiorowej odpowiedzialnośc:każdy Arab to terrorysta, każdy biały to diabeł. Nie wiemy co to takiego fundamentalizm, dżihad, nie znamy języka arabskiego, powielamy obiegowe opinie. W Londynie aresztowała mnie policja angielska tylko dlatego, że miałem zarost, byłem opalony, a w paszporcie było trochę pieczątek z Afganistanu. Z drugiej strony, gdyby ktoś zaproponował we wtorek demonstrantom palącym flagę amerykańską, że jutro dostaną zieloną kartę do Stanów, w środę byliby już w USA i chwalili swoje nowe życie".

O 11 września
"To jest cezura. Świat po atakach na WTC w Nowym Jorku nie jest i nię będzie taki jak przedtem, zmienił się i to bardzo"


O islamskim terroryźmie
"Ben Laden sparaliżował Amerykę, spoliczkował ją. Terroryści dostali prymitywną ideologię opartą na poczuciu krzywdy, frustracji, strachu. Dżihadyści to dzisiaj silny nurt w islamie, z nimi trudno dyskutować używając racjonalnych argumentów. Al-Kaidą nie kieruje dziś żaden mózg, sztab. Ten mózg musi się stale ukrywać, w takich warunkach trudno wszystkim kierować. Ten mózg na pewno jest w Afganistanie."

O Czeczenii
"To ślepy zaułek, z którego trudno znaleźć sensowne wyjście. Putin to wychowanek KGB, nigdy nie będzie układał się z Maschadowem. Ta wojna niewiele Rosję kosztuje, Zachód się nie czepia i nie potępia, Putinowi nie przeszkadza w polityce międzynarodowej".

O wojnie w Iraku
"Nie zajmuję się Irakiem. Amerykanie są w pułapce typowej dla armii okupacyjnej. Nie można porównać wojny w Afganistanie do Iraku. Irak to święta ziemia islamu, Husajn był zły, ale swój, Amerykanie siłą narzucają swoje porządki"

O piłce nożnej
"Jestem kibicem Legii Warszawa, wierzę w jej zwycięstwo z Lechem Poznań w Pucharze Polski."

O dziennikarstwie:
"Patrząc na te tłumy na spotkaniu wierzę w to, że jest i będzie stale rosło zapotrzebowanie na poważne dzienikarstwo, dobrą publicystykę i reportaże. Pomału wszyscy odczuwamy zmęczenie bylejakością, powierzchownością, letniością dziennikarstwa".


*Wojciech Jagielski. Reporter, urodzony w 1960 roku.
Zaczynał jako dziennikarz PAP, od jesieni 1991 w "Gazecie Wyborczej", dla której pisze reportaże z Azji Środkowej, Zakaukazia i Kaukazu oraz Afryki. Jest współpracownikiem BBC, publikuje także w "Le Monde".

Oprócz regularnie drukowanych w "Gazecie Wyborczej" reportaży wydał także dwie książki - DOBRE MIEJSCE DO UMIERANIA (1994) o Kaukazie i Zakaukaziu oraz MODLITWA O DESZCZ (2002) o Afganistanie. Swoim pisarstwem kontynuuje tradycje reportażowe Ryszarda Kapuścińskiego, którego uważa za mistrza i przyjaciela. Jest jednym z niewielu dziennikarzy, których teksty nie budzą irytacji wśród fachowców zajmujących się islamem i kulturą muzułmańską.

Unika w swoich tekstach łatwych uogólnień i nadmiernej egzaltacji. Pomimo tego, że opisuje tereny ogarnięte wojnami, stara się nie epatować krwawymi scenami i nie wysuwać na plan pierwszy wątków sensacyjnych - taki sposób pisania reportaży sam przyrównuje do pornografii.

Książki Wojciecha Jagielskiego nie są po prostu zbiorami reportaży, choć opierają się także na wcześniej publikowanych tekstach. Ich konstrukcja jest bardzo staranna, a każde z opisanych wydarzeń, każda z rozmów, każda z dygresji ma jakiś cel. Dzięki temu książki te są bardzo "gęste", a niektóre z fragmentów nabierają znaczenia parabolicznego.

Wojciech Jagielski jest laureatem licznych nagród - Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Nagrody Fundacji Pruszyńskich, a także Nagrody im. Dariusza Fikusa.

WEBDESIGN: DARIUSZ FIJOŁEK
Strona główna Statut SDP Władze Komunikaty Wydarzenia Linki Poczta